za http://www.wdahu.com/kamyki/wdupie/wdupie.htm
Ani Romek, ani Gucci
wybierz buca z Nowej Huci!
Niektórzy się obrażają, inni płaczą, jeszcze inni grożą, a Andi
rozkręca sobie kampanie wyborczą! Prezentujemy wam Kampanie Andiego na
rzecz Andiego!
Społeczności aborygeńskiej składam dogłębne thank you za nominację.
W pełni zgadzam się z wszystkimi punktami uzasadniającymi moją kreaturę
poza tym, że puszczam pornole moim uczennicom. Niestety nie robię tego
ponieważ nie chcą przychodzić;-(
Dla dopełnienia obrazu chciałem dodać, iż nie umiem grać w piłkę nożną,
a w szkole na wuefach zawsze stałem na bramce. Gdyby to było mało
przyznaję - wpisuję swoje przejścia na 8a.nu.
Etykę wspinaczkową mam w dupie - zaliczam sobie oesy przy powieszonych
ekspresach.
Wiem że byłem nikczemny i zły całe życie me, wszystko co czyniłem było
podłe i złe.
Obiecuję się nie zmieniać tylko pod warunkiem zajęcia miejsca w ścisłej czołówce!
Nie mogę natomiast obiecać, iż nie zagłosuję sam na siebie.
Wasz Andi

OSTATNI KANDYDAT - ANDI
Panie i Panienki! Oto ostatnia i niezwykła nominacja! Ostatnia bo po
niej zaczniemy głosowanie, niezwykła bo przyleciała aż z australii!!
Oto przychodzi czas na kandydata starszego pokolenia
pamiętających czas kiedy w użyciu powszechnym były korkotrampki,
panowała moda na Think Pink, a przejście Środka szarej odbijało się
dalekim echem.
Pan Andrzej Mirek.
Z pozoru nietuzinkowy tekściarz, cynik i wspinaczkowy satyryk pan
Andrzej skrywa w sobie niesłychanego buca. A wie o tym każdy, kto choć
raz miał przyjemność być na wyjeździe wspinaczkowym z panem Andrzejem.
Na wyżej wspomniane bucostwo, będzie składać się egoizm (Pan
Andrzej przełoży swoje partykularne interesy nad dobro reszty
wspinaczy), skąpstwo(Pan Andzrej przenigdy nie postawi Ci brona),
frustracja ( ta wynikająca z braku progresu wspinaczkowego na przełomie
ostatnich 10-ciu lat).
Pan Andrzej, sam zwykł opowiadać jak bardzo podobają mu się
nieletnie dziewczynki. Z zawodu nauczyciel Biologii, zapewne spraszał
swoje uczennice do kawalerki w Nowej Hucie kusząc je na doświadczenie i
filmy porno. One z pewnością, wspominając dziś swój nieudany pierwszy
raz z Panem Andrzejem muszą o nim mówić "Co za z niego stary Buc"
Kolejnym faktem, który potwierdza, że Pan Andrzej to solidna
kandydatura to zapędy we wspinaczkowy estabilishment. Pan Andrzej kocha
zasiadać w jurry KFG, pisać komentarze do przewodników wspinaczkowych
po podkrakowskich rejonach (znienawidzonych z resztą przez niego za
chujowe wyślizgane wspinanie) i poddawać krytyce innych (jego
specjalizacja to zdjęcia wspinaczkowe, na których zna się jak nikt
inny).
Nie wspominając już więcej o innych bucowskich przywarach, nasuwa
się myśl, że Pan Andrzej jest starym zgredem, a oddać na niego głos w
plebiscycie, to jak wyjebać do kosza stary zesztyt z podstawówki do
Biologii, który się przypadkiem zawieruszył w szafie.

 |